W ostatnich latach banki coraz częściej proponują kredytobiorcom frankowym zawarcie ugody.
Dla wielu osób brzmi to jak rozsądne i bezpieczne rozwiązanie – szczególnie po latach niepewności związanej z kredytem.
Ale czy ugoda rzeczywiście się opłaca?
Dlaczego banki proponują ugody
Z punktu widzenia banku ugoda ma jeden podstawowy cel:
zakończenie sporu na warunkach, które ograniczają jego ryzyko.
Nie jest tajemnicą, że w sprawach kredytów frankowych linia orzecznicza sądów jest obecnie w zdecydowanej większości korzystna dla konsumentów.
W praktyce oznacza to, że:
- wiele umów jest uznawanych za nieważne,
- banki przegrywają znaczną część spraw,
- a kredytobiorcy odzyskują istotne kwoty.
Ugoda pozwala bankowi „zamknąć temat” szybciej i taniej.
Na czym polega ugoda z bankiem
W typowym scenariuszu ugoda polega na:
- przeliczeniu kredytu frankowego na złotowy,
- zmianie zasad jego spłaty,
- rezygnacji przez kredytobiorcę z dalszych roszczeń wobec banku.
Na pierwszy rzut oka wygląda to korzystnie:
- rata często spada,
- znika ryzyko kursowe,
- nie trzeba prowadzić sporu sądowego.
Problem polega na tym, że to tylko część obrazu.
Co można zyskać w sądzie
W przypadku skutecznego zakwestionowania umowy kredytowej, sąd może stwierdzić jej nieważność.
Konsekwencje są daleko idące:
- umowa traktowana jest tak, jakby nigdy nie została zawarta,
- strony zwracają sobie to, co faktycznie sobie przekazały,
- kredyt przestaje istnieć.
W praktyce oznacza to, że bank powinien zwrócić kredytobiorcy:
- wszystkie zapłacone raty,
- prowizje,
- odsetki.
Dla wielu osób są to kwoty sięgające dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych.
Ugoda vs sąd – gdzie tkwi różnica
Kluczowa różnica polega na tym, że:
👉 ugoda zamyka temat na warunkach banku
👉 postępowanie sądowe daje szansę na pełne rozliczenie umowy
W ugodzie:
- kredyt nadal istnieje,
- jego warunki są modyfikowane,
- kredytobiorca rezygnuje z dalszych roszczeń.
W sądzie:
- możliwe jest całkowite wyeliminowanie umowy,
- a rozliczenie następuje według rzeczywistych przepływów finansowych.
Czy ugoda może mieć sens
Nie oznacza to jednak, że ugoda nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.
Może być racjonalna m.in. w sytuacji, gdy:
- kredytobiorcy zależy na szybkim zakończeniu sprawy,
- nie chce angażować się w kilkuletni proces,
- jego sytuacja finansowa wymaga natychmiastowego obniżenia raty.
Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnej analizy.
Na co zwrócić uwagę przed podpisaniem ugody
Przed podjęciem decyzji warto odpowiedzieć sobie na jedno kluczowe pytanie:
ile realnie mogę zyskać w sądzie?
Dopiero zestawienie wartości potencjalnego roszczenia z warunkami proponowanej ugodypozwala ocenić, czy propozycja banku jest rzeczywiście korzystna.
Podsumowanie
Ugoda z bankiem może wydawać się bezpiecznym rozwiązaniem, ale w wielu przypadkach oznacza rezygnację z istotnych roszczeń.
Dlatego przed jej podpisaniem warto dokładnie przeanalizować swoją sytuację – nie tylko pod kątem wygody, ale przede wszystkim realnych korzyści finansowych.
